Wizerunek firmy w sieci nie powstaje z jednej kampanii, tylko z tego, czy strona, materiały dla sprzedaży, mailingi i profile mówią jednym głosem. Pracujemy z firmami, w których nad spójnością musi czuwać ktoś z zewnątrz, bo wewnątrz materiały robi kilka działów naraz.
Strona główna » Kreowanie wizerunku
Nie w logo. Logo zwykle jest w porządku. Sypie się w drugim rzędzie: prezentacja sprzedażowa zrobiona w innej czcionce, landing z kampanii, który nie przypomina serwisu, mailing z innym tonem niż strona, materiały dla sieci sprzedaży, które każdy oddział robi po swojemu. Klient nie widzi „niespójności” — widzi firmę, która sprawia wrażenie kilku różnych firm.
Przy wyborze dostawcy w B2B rzadko decyduje jedna rozmowa. Decyduje suma kontaktów: strona, którą ktoś obejrzał po spotkaniu, prezentacja, którą przekazał dalej, mailing, który przyszedł miesiąc później. Jeśli te rzeczy wyglądają i brzmią tak samo, firma wydaje się większa i bardziej uporządkowana, niż jest. Jeśli nie — mniejsza.
Zaczynamy od przeglądu tego, co już macie: strona, materiały sprzedażowe, szablony, profile. Z tego wychodzi lista rozjazdów i księga zasad na tyle prosta, żeby stosowali ją ludzie, którzy nie są projektantami. Potem produkujemy albo porządkujemy materiały — od szablonów prezentacji po oznakowanie placówek.
„Profesjonalne podejście i kompleksowe doradztwo w zakresie opracowania marki naszego przedsiębiorstwa na rynkach zagranicznych — od logotypu po stronę internetową.”
Bartłomiej WasilewskiPrezes Zarządu
Nie sprzedajemy „rebrandingu” tam, gdzie wystarczy porządek. Często najlepszy efekt daje zostawienie logo w spokoju i doprowadzenie do ładu wszystkiego dookoła.
Od 2014 roku pracujemy dla dużych organizacji — m.in. dla Alior Banku, Providenta, Accenture, BNI Polska i Expandera. Portfolio i referencje są jawne — nie musisz nam wierzyć na słowo.
Umów rozmowę, powiedz czego potrzebujesz i sam oceń, czy chcesz z nami pracować. Wycenę odsyłamy w 24 h.