Opieka nad stroną WordPress — 7 rzeczy do sprawdzenia w umowie

Większość umów na „opiekę nad stroną” to w praktyce umowa na hosting z dopiskiem, że ktoś raz na jakiś czas kliknie „aktualizuj”. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić, zanim podpiszesz — niezależnie od tego, z kim.

1. Czy aktualizacje idą przez kopię, czy prosto na produkcję

Aktualizacja wtyczki potrafi rozłożyć układ strony albo wyłączyć formularz. Jeśli wykonawca aktualizuje bezpośrednio na działającym serwisie, prędzej czy później dowiesz się o tym od klienta, a nie od niego. W umowie powinno stać, że zmiany są testowane na kopii.

2. Czy kopie zapasowe są sprawdzane, czy tylko wykonywane

Backup, którego nikt nigdy nie przywracał, jest hipotezą, nie zabezpieczeniem. Zapytaj wprost: kiedy ostatnio testowano odtworzenie kopii i ile to zajęło. Zapytaj też, gdzie kopie leżą — kopia na tym samym serwerze co strona nie chroni przed awarią tego serwera.

3. Czy jest monitoring i kto dostaje powiadomienie

Różnica między dobrą a złą opieką polega na tym, kto pierwszy dowiaduje się o awarii. Monitoring dostępności i ważności certyfikatu SSL kosztuje grosze, a decyduje o tym, czy strona leży dziesięć minut, czy dwa dni — bo w weekend nikt na nią nie wchodził.

4. Czy jest ustalony czas reakcji

„Zajmiemy się tym niezwłocznie” nic nie znaczy. Potrzebujesz zapisanego czasu reakcji, najlepiej rozbitego na kategorie: strona nie działa, formularz nie wysyła, literówka w cenniku. To nie są te same sprawy i nie powinny mieć tego samego priorytetu.

5. Co dokładnie mieści się w abonamencie

Najczęstsze źródło nieporozumień. Czy w ramach opieki mieści się dodanie podstrony? Zmiana zdjęcia? Nowy formularz? Integracja? Jeśli umowa mówi tylko o „utrzymaniu”, każda zmiana będzie wyceniana osobno — co samo w sobie jest uczciwe, pod warunkiem że wiesz o tym z góry, a nie z faktury.

6. Kto ma dostępy

Domena, hosting, konto WordPressa, repozytorium, konto Google Analytics. Właścicielem powinieneś być Ty, a wykonawca powinien mieć dostęp — nie odwrotnie. To jest ta rzecz, która nie boli przez lata i zaczyna boleć dokładnie w dniu, w którym chcesz zmienić agencję.

7. Co się dzieje, gdy kończycie współpracę

Umowa powinna opisywać, w jakiej formie i w jakim czasie dostajesz pliki, bazę i dostępy. Bez tego zapisu wyjście od dostawcy potrafi trwać miesiąc.

Od czego zależy koszt

Od trzech rzeczy: co serwis robi, ile się na nim zmienia i jak szybko ma być reakcja. Strona wizytówkowa, na której przez rok nic się nie dzieje, to inny koszt niż sklep z koszykiem, integracją z magazynem i kurierem, gdzie godzina przestoju to utracone zamówienia. Uczciwa wycena zaczyna się od przeglądu tego, co faktycznie stoi na serwerze — a nie od cennika z trzema pakietami.

Jeśli masz serwis, którym nikt się nie zajmuje

Przejmujemy też strony, których nie projektowaliśmy. Zaczynamy od przeglądu wejściowego: co jest nieaktualne, co się zaraz zepsuje i co trzeba naprawić, zanim cokolwiek podpiszemy. Przegląd robimy bezpłatnie — zobacz, jak wygląda nasza opieka nad stroną albo napisz do nas.

Skontaktuj się z nami

Od 2014 roku pracujemy dla dużych organizacji — m.in. dla Alior Banku, Providenta, Accenture, BNI Polska i Expandera. Portfolio i referencje są jawne — nie musisz nam wierzyć na słowo.

Zostaw kontakt i napisz, czego potrzebujesz. Wycenę odsyłamy w 24 h.

Chcesz wycenić projekt?

Zostaw swój numer.
Oddzwonimy!